Wróć do mnie!

Data - 11 marca 2015 / Autor - Agnieszka Łukomska / Kategoria - Blog

forest-leaves-moss-4700

Ten wpis wymyśliłam w teatrze. Takim czarnym z zewnątrz, o białych lekko psychodelicznych korytarzach wewnątrz. Szekspirowskim. Między dźwiękami dwóch pięknych dziewczyn. Nigdy wcześniej tu nie byłam. Mam nadzieję wrócić.

Po krótkim, ale przyjemnym spotkaniu na schodach, siedziałam na podłodze i myślałam o wracaniu. Że w sumie to je lubię, bo ono zwykle bywa niespodzianką. Bo kiedy coś zamykasz, żegnasz, machasz na do widzenia, mentalnie błogosławisz na drogę i idziesz dalej, nawet nie spodziewasz się, jak wiele razy w życiu takie pożegnanie jest tylko przerwą przed powrotem, a nie biletem w jedną stronę. Czasem trzeba ewentualnie wrócić, aby uchylone zaledwie drzwi, dokładnie domknąć.

Lubię wracać do nieskończonych rozmów, do ulubionych płyt, do domu moich rodziców, do ciepłego łóżka, na Saską Kępę i do Kazimierza Dolnego. Nie lubię, kiedy wracają zbędne kilogramy, pajęczyny pod sufitem i kiedy wraca ból gardła.

Lubię też, kiedy wracają ludzie. Kiedy po pierwszych kilku akapitach rozmowy wiesz już, że jest tak jak dawniej. Że oczy tak samo się cieszą na swój widok, że ten miniony czas, który się między ludzi wpycha jak petent w kolejce na pocztę tak naprawdę niczego nie zmienia i nie przeszkadza. Lubię się przyjrzeć twarzy kogoś kto wraca i znaleźć w niej coś nowego i coś starego.

Lubię, kiedy wracają moi goście. Czasem widząc ich w drzwiach, odszukuję w głowie…. hhhmmm biała kawa, bananowe cudo…. Tak, bingo! Właśnie po to wrócili. Po dzieciach najpiękniej widać, że wracanie daje im pewność, poczucie bezpieczeństwa, powtarzalność. To one tak ufnie zawsze wracają w ramiona rodziców, do ulubionej zabawki, na deser. Bo dla nich to co było, ma trwać, choćby „niewiemco”.

Bo zwykle wraca się w życiu po przyjemność, po to, co znajome, co brzmi, smakuje tak jak kiedyś. Można wrócić na chwilę, na łyk kawy, 5 zdań w korytarzu albo na dłuższe popatrzenie w oczy, na wspólny spacer albo na zawsze też można wrócić

Czytasz ten tekst, bo wróciłaś/wróciłeś? Przyjdziesz jeszcze? Ja wrócę tu na pewno.

  • Agnieszka Stanek-Pacholczyk

    Podoba mi się ten tekst, zwłaszcza, że właśnie wróciłam na ten blog. Parę tygodni temu weszłam i zachwyciłam się, teraz wróciłam żeby ogrzać się trochę w jego ciepełku. Pozdrawiam

  • Mika Szy

    Wracam i wracac bede 🙂 na Twoje warsztaty w Ciuciu, na swiezy sok z pomaranczy i czekoladowego muffina! <3